.

Blog Kiribati Club

Trekking inkaską ścieżką do Machu Picchu

23 stycznia 2013 Artykuł

Czterodniowy marsz dawną inkaską drogą przez Andy, zwany INCA TRAIL lub CAMINO INCA to najpopularniejszy trekking w Ameryce Południowej.

Wędrowcy pokonują pieszo w sumie 45 km, nocują w namiotach na szlaku, a oprócz podziwiania krajobrazów oglądają po drodze pozostałości inkaskich konstrukcji. Ostatniego dnia o świcie wchodzą przez Inti Punku do Machu Picchu, a po południu, zwiedziwszy tajemnicze miasto, wracają do Cuzco.

Inkaskie drogi od dawien dawna pobudzają wyobraźnię i zadziwiają doskonałością swojej konstrukcji. Wiele z nich zbudowano w bardzo trudnym terenie, łączyły bowiem krańce terytorium państwa Inków: wysokie góry z pustynią, tropikalnym lasem i pampą. Rozciągająca się od Ekwadoru przez Peru, Boliwię, północne Chile aż po Argentynę inkaska sieć komunikacyjna miała około 40 tysięcy kilometrów długości, a niektóre z tych utwardzonych dróg poprowadzono na wysokości ponad 5000 metrów n.p.m. Większość z nich miała od 1 metra do 4 metrów szerokości, choć różniły się surowcem i techniką wykonania.

W czasie panowania Inków użytkownikami tych szlaków byli posłańcy – chasquis, którzy przebiegali sztafetowo odcinki od 6 do 9 kilometrów i przekazywali dalej wiadomości zakodowane w węzełkowym piśmie kipu. Inkaskie drogi służyły też celom militarnym, przemieszczali się po nich żołnierze i transportowano zaopatrzenie dla wojska. Wędrowali nimi również tragarze i karawany lam, szlachta oraz osoby w podróży służbowej. Dla pozostałych warunkiem skorzystania z imperialnych dróg było uzyskanie pozwolenia. Pobierano także opłaty za przekroczenie niektórych mostów.

Współcześnie, 500 lat po upadku państwa Inków, wciąż zachowało się wiele fragmentów dawnych dróg. W okolicach Cuzco wykorzystano te trakty przy budowie nowych asfaltowych szos, które wytyczono po tych samych trasach.

Uczestnicy trekkingu INCA TRAIL maszerują jednym ze starych inkaskich szlaków, którego zachwycającym atutem jest fakt, iż kończy się w ruinach Machu Picchu. Wędrując po CAMINO INCA w ostatnim dniu marszu wchodzimy do Machu Picchu tą samą kamienną górską drogą, jaką setki lat temu przemierzali mieszkańcy Imperium Inków.

Organizacja trekkingu:
INCA TRAIL jest najpopularniejszym trekkingiem górskim w Ameryce Południowej i pod tym względem można go porównać do wspinaczki na Kilimandżaro w Tanzanii. Oznacza to, że zawsze jest wielu chętnych do wybrania się na tę wędrówkę, dlatego miejsca należy rezerwować z dużym wyprzedzeniem (jeśli planujemy wyjazd w miesiącach wakacyjnych, kiedy ruch turystyczny jest najintensywniejszy, warto zrobić rezerwację na trekking nawet kilka miesięcy wcześniej). Z powodu dużego zainteresowania uczestnictwem w INCA TRAIL dzienna ilość osób wchodzących na szlak została ograniczona przez lokalne władze do 500 osób (liczba ta określa łącznie turystów z obsługą: przewodnikami, tragarzami, kucharzami itp.). W praktyce więc w jednym dniu trekking może rozpocząć około 220 turystów.

Na szlak można wchodzić tylko z lokalnym przewodnikiem i zaopatrzeniem, co znaczy, że musimy wykupić w lokalnym licencjonowanym biurze cały pakiet. Wszyscy peruwiańscy organizatorzy INCA TRAIL mają swoje bazy w Cuzco, stamtąd wyrusza się na szlak i tam się wraca po zakończeniu trekkingu i zwiedzeniu Machu Picchu. Cena pakietu może wahać się w przedziale 500 - 600 USD od osoby i zawiera opłatę za przewodnika, tragarzy (niosących sprzęt biwakowy i jedzenie), wstępy i zezwolenia, zakwaterowanie w namiotach, wyżywienie, bilet na pociąg oraz transport do Cuzco. Podczas trekkingu cały czas idziemy w towarzystwie przewodnika, a przy większych grupach, liczących powyżej 10 osób, dodatkowo wędruje z nami pomocnik przewodnika.

Z uwagi na ograniczenia ilościowe, które uniemożliwiają wędrówkę po INCA TRAIL wszystkim zainteresowanym, organizatorzy proponują często alternatywny trekking do Machu Picchu zwany SALKANTAY INCA TRAIL. Jest znacznie trudniejszy od klasycznego, trwa 7 dni i jego koszt wynosi ok. 500 - 700 USD (w zależności od ilości osób w grupie). Trasa tego trekkingu kończy się w wiosce Aguas Calientes - Machu Picchu, skąd do ruin miasta można podjechać minibusem lub wejść pieszo. Ostatni odcinek trasy pokonujemy więc wspólnie ze wszystkimi innymi turystami, którzy przybyli zwiedzać tajemnicze Machu Picchu i w przeciwieństwie do KLASYCZNEGO INCA TRAIL nie wchodzimy do miasta inkaską ścieżką.

Klasyczny INCA TRAIL dzień po dniu

Wszystkie wyprawy szlakiem Inków wyruszają z Cuzco i tam też się kończą. W zależności od tego, czy nasz pakiet obejmuje dojazd do początku szlaku autobusem czy pociągiem, albo zaczynamy marsz po około 3 i pół godzinnej podróży asfaltową drogą po Świętej Dolinie, wysiadając na jej 82 kilometrze licząc od Cuzco, albo opuszczamy pociąg nieco dalej, na 88 kilometrze. W rzeczywistości, bez względu na środek transportu, różnica w długości marszu jest niewielka, bo początek szlaku leży pomiędzy tymi dwoma punktami.


1 dzień (12 km)
Trekking początkowo jest bardzo łatwy, a przejście całego wyznaczonego na pierwszy dzień odcinka zajmuje ok. 3 i pół godziny. Trasa nie przebiega na dużych wysokościach i idzie się wygodną szeroką ścieżką. Po kilku minutach od rozpoczęcia trekkingu dochodzimy do wiszącego mostu nad rzeką Urubamba. Następnie pokonujemy eukaliptusowy las, a dalej zatrzymujemy się przy stanowisku archeologicznym Llactapata. Znajduje się tam wiele tarasów uprawnych, zbudowanych w czasach panowania Inków. Ruiny, które oglądamy to najczęściej magazyny na żywność. Tego dnia kończymy marsz na kempingu Wayllabamba, w pobliżu małej wioski u podnóża góry otoczonej polami kukurydzy, ziemniaków i innych roślin uprawnych. Wiele grup zatrzymuje się w tym właśnie miejscu, ponieważ znajduje się tam publiczna toaleta i jest dużo wody.

2 dzień WAYLLABAMBA - PACAYMAYU (11 km)
Ten odcinek to najtrudniejsza część wędrówki, w ciągu drugiego dnia bowiem pokonujemy około 1200 metrów przewyższenia. Najpierw wspinamy się stromo w górę na przełęcz Warmihuañusca (w języku Quechua oznacza to "Przełęcz Umarłej Kobiety”) i osiągamy najwyżej położony punkt na trasie - 4200 m. n.p.m. Przed samą przełęczą na małej łące otoczonej strumieniami znajduje się kemping wyposażony w publiczne toalety (Llulluchapampa). Można kupić tu wodę, inne napoje, słodycze, a nawet baterie. Na przełęczy Warmihuañusca zetkniemy się z typową wysokogórską pogodą – silnym wiatrem i niską temperaturą. W tym miejscu najsilniej odczuwa się problemy z adaptacją do wysokości (choroba wysokościowa.) Następnie schodzimy z przełęczy na kolejny kemping, Pacamayu, gdzie będziemy nocować. Całodzienna wędrówka trwa od 6 do 7 godzin.

3 dzień PACAYMAYU - WINAYHUAYNA (16 km)
Podczas trzeciego dnia trekkingu pokonujemy najdłuższy odcinek trasy, nie ma za to zbyt dużych różnic wysokości. Zaczynamy dzień od wspięcia się na kolejną przełęcz, za którą znajduje się stanowisko archeologiczne Runkuracay, usytuowane na wysokości 3800 m. n.p.m. Później schodzimy wzdłuż Czarnego Stawu do Sayaqmarca i oglądamy kolejne ruiny inkaskich budowli. Stąd rozpościera się wspaniały widok na dolinę Acobamba oraz pokryty śniegiem szczyt Pumasillo. Tego dnia przejdziemy też przez 20 metrowy tunel wykuty wzdłuż szlaku. Później wspinamy się na trzecią z kolei przełęcz i miniemy cytadelę Phuyupatamarca, czyli "wioskę ponad chmurami". Następnie zaczynamy schodzić, mijamy drugi tunel i w miarę płaską ścieżką podążamy wzdłuż wijącej się w dole rzeki Urubamba. Pod wieczór docieramy do obozu Wiñayhuayna, w pobliżu którego znajduje się punkt z prysznicami z ciepłą wodą (uwaga: długie kolejki). Dla niecierpliwych dostępne są "bezkolejkowe" zimne prysznice w drodze do poszczególnych miejsc obozowych. Całkowity czas marszu tego dnia to 7 godzin.

4 dzień WINAYHUAYNA – MACHU PICCHU (6 km)
Czwartego dnia trekkingu zmienia się klimat i roślinność. Zostawiamy za sobą surowe andyjskie widoki i wędrujemy wśród krajobrazów typowych dla górskiej dżungli (selva alta). Wokół latają kolibry i inne tropikalne ptaki. Po około godzinie marszu docieramy do Inti Punku (Bramy Słońca). Jest to kompleks małych budynków służący kiedyś jako punkt kontrolno - obserwacyjny na drodze do bram miasta. Stąd po raz pierwszy zobaczymy przepiękną panoramę z położonym niżej Machu Picchu. Jeśli wyjdziemy z obozu odpowiednio wcześnie, zobaczymy wschód słońca nad tajemniczym Zaginionym Miastem Inków. Po zwiedzeniu ruin Machu Picchu, po południu wracamy pociągiem do Cuzco.

Kiedy jechać?

Jeśli opis szlaku wzbudził w Was chęć wyruszenia na wędrówkę, zastanówcie się dobrze w jakim miesiącu wybrać się w podróż. Pora sucha trwa od kwietnia do października i jest najwygodniejszym okresem na wyjazd, aczkolwiek należy pamiętać, że również w tym czasie możemy napotkać małe opady deszczu. Oczywiście w pozostałych miesiącach także można wyjść na szlak, istnieje jednak większe prawdopodobieństwo, że trafimy na deszcz i związane z nim błoto oraz chmury przesłaniające przepiękne widoki. Dobrze jest wybrać się na trekking w maju, z uwagi na bujnie rozwiniętą roślinność po porze deszczowej. Czerwiec, lipiec i sierpień to czas największego natężenia ruchu turystycznego. Na szlaku może być tłoczno. W tych miesiącach też noce są bardzo zimne i temperatury mogą spadać nawet poniżej zera. W listopadzie i grudniu jest mniej turystów, ale trzeba liczyć się z przynajmniej 1 dniem deszczowym na trasie. Od stycznia do marca jest bardzo mokro, deszcz zazwyczaj pada popołudniu lub w nocy. Ważne jest, aby mieć dobry wodoszczelny namiot. W tym czasie w Peru jest lato, temperatury są wyższe i noce cieplejsze. W lutym szlak jest zamknięty.

Co zabrać na treking?

Wybierając się na trekking INCA TRAIL powinniśmy unikać niepotrzebnego przeciążania bagażu, z którym będziemy wędrować. Na pewno jednak niezbędne będą:

Warto także mieć świadomość, że na trasie nie można wynająć mułów ani osłów, które w razie złego samopoczucia pomogą nam nieść bagaż. Jeśli czujemy, że nie damy rady wędrować przez cztery dni ze swoim plecakiem na plecach, możemy zdecydować się na wynajęcie dodatkowego tragarza. Tę usługę należy zamówić podczas dokonywania rezerwacji na trekking, gdyż później - na szlaku - będzie to już niemożliwe.
Nie należy się za to martwić o dostępność wody. Podczas trekkingu znajdziemy na szlaku wiele punktów, gdzie można będzie ją zakupić. Nie pijemy wody ze źródełek, a więc zabieranie na trasę tabletek uzdatniających jest niepotrzebne.
Podsumowując - przy rozsądnym przygotowaniu się do wyjazdu i zadbaniu o aklimatyzację, czyli stopniowe przyzwyczajenie organizmu do dużych wysokości, na trekking szlakiem INCA TRAIL może się wybrać każda przeciętnie sprawna osoba, a wędrówka dostarczy jej wiele pięknych i niezapomnianych wrażeń.

 

Podobne artykuły

Wyprawy w ten region świata

Wyprawa - Dlaczego z nami?

Partnerzy:

Płatności:

Platności