.

Blog Kiribati Club

Machu Picchu - co powinniście wiedzieć przed podróżą?

4 czerwca 2018

Machu Picchu to marzenie niejednego podróżnika. Zrozumiałe więc, że spotkasz ich tam wielu - np. w kolejce do jedynej toalety... Co jeszcze warto wiedzieć?

1. Do najbliższej miejscowości nie da się dojechać autem ani dolecieć samolotem.

Do Aguas Calientes, bo to o tym miasteczku mowa, dojeżdża pociąg z Cuzco i Ollantaytambo, i jest to zdecydowanie najpopularniejszy środek transportu wybierany przez turystów. Inną opcją są... Wasze własne nogi :)

2. Aguas Calientes nie nazywa się Aguas Calientes...

...a Machu Picchu Pueblo. Zmiany dokonano względnie niedawno, więc obie nazwy są nadal w powszechnym użyciu.

3. Tylko jeden trekking kończy się bezpośrednio w Machu Picchu

I jest to Inca Trail. Szlak uznawany jest za jeden z najpiękniejszych w Ameryce Południowej. To oraz limit piechurów na szlaku powodują, że trekking ten trzeba rezerwować z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Pozostałe szlaki - Salcantay Trek, Lares Trek, Inca Jungle Trail czy Vilcabamba Trek - kończą się w Aguas Calientes.

4. Przygotuj się na kolejkę do autobusu.

Poranna pobudka nie uchroni Cię przed staniem w kolejce do autobusu do ruin. Chętnych żeby zobaczyć wschód słońca nad Machu Picchu jest sporo. Alternatywą jest piesze podejście pod górę do bram parku archeologicznego. Droga prowadzi po stromych schodach, a na jej pokonanie potrzeba ok. 1-1.5h (i niezłej kondycji). Jeśli więc nie chcecie się pocić przed zwiedzaniem, nastawcie się na "odstanie" swojego, a bilet na pierwszy autobus kupcie poprzedniego dnia.

5. Limity, bilety i cała ta czarna magia.

Dziennie na teren Machu Picchu może wejść 2500 osób, oczywiście z odpowiednim biletem. Na górę Wayna Picchu wpuszcza się dziennie 400 osób (200 między 7 a 8, drugie 200 między 10 a 11), również z odpowiednim biletem. Aby wdrapać się na górę Machu Picchu także potrzebny jest bilet - dzienny limit to 800 osób. Jak się możecie domyślić - bilety warto rezerwować z odpowiednim wyprzedzeniem, zwłaszcza, jeśli chcecie zobaczyć ruiny ze szczytu okolicznych gór.
Po zejściu ze szczytu Wayna Picchu jednokierunkowa droga poprowadzi Was poza teren ruin - aby dokończyć zwiedzanie trzeba przekroczyć bramę główną do godziny 12.
Pamiętajcie także, że wyjść i ponownie wejść na teren parku można tylko dwa razy!

6. Statyw lepiej zostawcie w hotelu.

Duży statyw uznawany jest za sprzęt profesjonalnego fotografa. Aby móc go wnieść i używać na terenie parku archeologicznego potrzebne jest specjalne (kosztowne) pozwolenie. Jeśli nie masz zezwolenia, statyw zostanie odstawiony do schowka. Podobny los może spotkać kijki trekkingowe i duże plecaki, chociaż strażnicy w tej kwestii wydają się być nieco mniej restrykcyjni.

7. Gdy już przekroczycie bramy parku...

Przygotujcie się na brak toalety. Jedyna toaleta znajduje się poza bramami parku, i jest płatna. Kolejka gwarantowana :) Na terenie parku archeologicznego nie kupicie też wody czy przekąsek - należy zabrać je ze sobą. Zwłaszcza odpowiednie nawadnianie organizmu jest ważne na tej wysokości!

8. Nie dajcie się zjeść meszkom.

Machu Picchu wśród podróżników słynie z unikatowych widoków i... krwiożerczych bestii - gryzących meszek. Długi rękaw i długie spodnie są najprawdopodobniej najlepszą przed nimi ochroną. Weźcie ze sobą również dobry spray na owady, najlepiej z DEET (do kupienia w większości aptek w Cusco). Ukąszenia tych małych potworów potrafią zostawić ślad na długie tygodnie, a nawet wywołać poważną reakcję alergiczną. Znamy to z bolesnego doświadczenia ;)

9. Czy naprawdę warto..?

Dość często słyszymy to pytanie. Odpowiedź mamy zawsze tą samą: absolutnie TAK! Klimat tego miejsca nie ma sobie równych, położenie jest wręcz bajeczne, a historia zaginionego miasta Inków dodaje szczypty tajemniczości.
Do tego żadne inne ruiny miast Inków nie mają tego rozmachu, malowniczości i klimatu. Machu Picchu może się pochwalić dużo ciekawszym rysem architektonicznym niż Choquequirao (mimo iż to drugie zajmowało większą powierzchnię). Nie zostało też zniszczone przez konkwistadorów, tak jak stolica na wygnaniu Vilcabamba.

 Zuzanna Komuda

Podobne artykuły

Wyprawy w ten region świata

Wyprawa - Dlaczego z nami?

Partnerzy:

Płatności:

Platności