.

Blog Kiribati Club

Zero waste w podróży? Zacznij od tych prostych kroków!

27 lipca 2020

Pilotka Dominika podpowiada, jak zadbać o naszą planetę również będąc w podróży.

XXI wiek przyniósł nam wiele zmian. Świat się skurczył, odlegle krańce są na wyciagnięcie ręki. Podróżujemy dużo i intensywnie. W czasie wyjazdów boli mnie ogrom śmieci, który widzę w rowach, rzekach i na ulicach miast wszystkich kontynentów. Jest to poniekąd efekt uboczny rozwoju cywilizacji. Jedną z takich nowinek są przedmioty jednorazowego użytku. Początkowo wszyscy się nimi zachwycili. Kolorowy plastik szybko zastąpił porcelanowe talerze, metalowe sztućce, szklane butelki i słoiki. Plastikowa zastawa jest lekka, tania i nie trzeba jej myć, podobnie jak pamiętać o zabraniu butelki na wodę czy siatki na zakupy.

Jednorazowe przedmioty to rozwiązanie dla leniuchów.

Ludzie z natury lubią wygodne rozwiązania. Większość z nas nie jest jednak świadoma, jak wysoką cenę za tę wygodę płacimy. Tony nieprzetwarzalnych odpadów, powietrze zatrute toksynami spalanego plastiku, zwierzęta wpadające i umierające w mękach w pułapkach porzuconych woreczków, butelek czy puszek. Jedną z takich pułapek jest pływająca po oceanie Wielka Pacyficzna Plama Śmieci. „Składa się z około 1,8 biliona kawałków plastiku i waży około 80 000 ton. Jej powierzchnia to 1,6 miliona kilometrów kwadratowych – to obszar prawie pięciokrotnie większy od Polski.” (za https://dzienniknaukowy.pl/  )

Jakość środowiska, w którym żyjemy, zależy od każdego z nas. Wystarczy parę małych kroków, a zmiana będzie zauważalna nawet w bardzo odległych miejscach. Wszyscy jesteśmy ze sobą powiązani i decyzje jednostek wpływają na całe miasta, kraje, a nawet kontynenty.

Dostępnych jest wiele praktycznych i wygodnych rozwiązań, które pozwolą Ci podróżować bardziej świadomie, mniej inwazyjnie, a dzięki temu bardziej ekologicznie. Podobne rozwiązania, warto wykorzystywać w codziennym życiu. Taka praktyka małymi krokami zmienia świat na lepszy.

Podróżując, jesteśmy zalewani plastikiem i tylko od nas zależy czy go użyjemy. Zastępując jednorazówki przedmiotami wielokrotnego użycia, wytwarzasz mniej śmieci. Ograniczasz zużycie wody oraz ilość CO2 uwalnianego w czasie produkcji opakowań i przedmiotów jednorazowych.

Sama od dłuższego czasu w każdą podróż zabieram: drewniane sztućce, gumowy składany kubeczek, drugi metalowy, pudełko na jedzenie, butelkę do wody z filtrem oraz wielorazowe waciki kosmetyczne i podpaski, szczoteczkę do zębów z wymiennymi główkami. Te przedmioty są lekkie, nieduże, bardzo poręczne i nie generują śmieci. Poniżej znajdziesz rozwiązania, które warto wykorzystywać podczas wyjazdów.

W samolocie i autokarze.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, ile śmieci produkujesz w czasie kilkugodzinnego lotu? Przyjmując, że zjadasz średnio 3 posiłki plus przekąski i napoje, to daje nam około 3 komplety plastikowych tacek, pokrywek, sztućców, 10 plastikowych i styropianowych kubeczków, serwetki, woreczki, puszki, buteleczki oraz serwetki.

„Każdy pasażer opuszczający pokład samolotu zostawia średnio 1,43 kg śmieci. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) oszacowało, że w 2018 r. było to w sumie 6,1 mln ton odpadów." - informuje Business Insider.

Czym zastępuję plastikową zastawę?

1. W podróży mam ze sobą gumowy, składany teleskopowo kubeczek. Warto mieć dwa: jeden na kawę, herbatę, drugi na wodę lub sok. Używam go przez cały lot, prosząc jedynie o dolewkę, a nie nowy kubeczek. Równie dobrze sprawdzi się metalowy.

2. Plastikowe sztućce zastępuję drewnianymi, które bez problemu można wnieść na pokład samolotu. Jednorazówki rozdawane przez linie lotnicze oddaję nierozpakowane.

3. Zamiast jednorazowych wilgotnych chusteczkę do rąk warto wrócić do wilgotnej ściereczki. Ma ona wiele zalet: jest naturalna, bawełniana, wielokrotnego użytku, zawiera olejki eteryczne zamiast chemii. Bawełnianą chusteczką można nasączyć wodą z kilkoma kroplami olejku eterycznego z drzewa herbacianego ( Tea Tree), o silnie bakteriobójczych właściwościach. Co ciekawe ten sam olejek jest stosowany do odkażania dłoni przez chirurgów w Australii. Wilgotną chusteczkę przechowujemy w pudełeczku lub worku. Bawełna jest lekka, nie zajmuje wiele miejsca i łatwo ją uprać ręcznie. Polecam posiadanie małej buteleczki olejku z drzewa herbacianego, gdyż pomaga odkażać rany i zwalczać infekcje.

W czasie lotu pamiętaj o niemarnowaniu żywności. Ponad 23 proc. śmieci z pokładu samolotu to nietknięta żywność i napoje. Sięgajmy zatem po posiłki z rozwagą. Tym, czego sami nie zjemy, można podzielić się z sąsiadem, albo zabrać na później.

W trasie i na trekkingu.

Aktywność fizyczna w górach czy intensywne zwiedzanie zwiększa nasze zapotrzebowanie na wodę i energię. Przeważnie kończy się to kupowaniem wody w plastikowej butelce oraz ciastek czy batoników typu energy bar np. musli.

Zamiast wyrzucać kolejne butelki do śmieci, warto zaopatrzyć się w mały półlitrowy lub litrowy bidon z filtrem. W ten sposób nie trzeba kupować wody, można pić tę z lokalnego kranu, a do tego zaoszczędzić na wydatkach.

Kupne batoniki zastąp domowymi. W 15-30 minut sam zrobisz kilkanaście domowych batonów w smaku, jaki lubisz najbardziej i za mniej pieniędzy. Co najważniejsze, domowe wyroby zawierają same naturalne składniki bez dodatków chemii spożywczej, nadmiaru cukru i polepszaczy. Na mojej stronie znajdziesz kilka wypróbowanych przepisów.

Kolejnym krokiem redukującym ilość odpadów są zakupy na wagę do własnych pojemników czy bawełnianych worków. Dzięki temu kupujesz raz 500 g zamiast 5 paczek po 100 g. Suszone owoce, orzechy czy płatki owsiane można dostać na wagę w sklepie z ziarnami i owocami np. na Kleparzu w Krakowie, w Warszawie Kooperatywa Dobrze oraz polecam sprawdzic tu, Rynek Jeżycki w Poznaniu. Dzięki temu wspierasz lokalnych sprzedawców. Przychodząc z własnym woreczkiem, pojemnikiem czy słoikiem nie płacisz za zbędne opakowania i nie pozostawiasz zbędnego śmiecia.

Higiena w podróży.

Wiecznie rozlewający się żel pod prysznic można zastąpić naturalnym mydłem w kostce. Co ciekawe, nawet szampony są robione w kostce. Ułatwia to transport i przechowywanie. Takie kosmetyki wytwarzane są z naturalnych składników: oliwa z oliwek, soda, masło Shea, olejki eteryczne i zioła, bez sztucznych dodatków i konserwantów, są zdrowe i nadają się do każdej cery. Mydła i szampony można kupić na wagę, bez foli czy innego opakowania pakując bezpośrednio do własnej torebki, czy pudełka. Dzięki takiemu wyborowi nie pozostawiasz po sobie śmieci w odwiedzanych miejscach. Polecam wyroby Shaushka dostępne online lub Rajska Mydlarnia na ul.Długiej w Krakowie. W każdym większym mieście znajdziesz sklepy z naturalnymi kosmetykami prosto od producenta.

Alternatywą dla płatków kosmetycznych są te wielorazowe, szyte z eco-bawełny i bambusowej forty. Po użyciu pierze się je w pralce lub ręcznie. Wytrzymały materiał sprawia, że jeden komplet (około 12 szt.) służy przez kilka lat. Pozwala to nie zostawiać po sobie kolejnych śmieci. Łatwo je znajdziesz w sklepikach z produktami naturalnymi, Internecie oraz Facebooku na przykład szyte przeze mnie pod nazwą Śpiew Kosa.

Świat się zmienia, a codzienność pokazuje nam, jak silnie powiązani jesteśmy z naturą, zwierzętami, roślinami nawet tymi na odległych kontynentach. Świat po pandemii będzie inny. Turystyka po pandemii będzie inna. Wierzę w to, że w kolejną podróż wyruszysz świadomy tego, jak twoja obecność i działania zmieniają świat na lepszy i gorszy. Warto wybrać zatem te działania, które dają pozytywną zmianę i poprawiają jakość życia zarówno nas, jak i mieszkańców odwiedzanych przez nas krain. „Zatrzymanie świata” dobitnie pokazało jak dzikiej naturze ciasno pod naporem człowieka. Czysta woda w kanałach Wenecji, Himalaje widoczne z Katmandu, sarny na ulicach Zakopanego i rzadko spotykane gatunki zwierząt obserwowane przy opustoszałych drogach. Wybierając przedmioty wielorazowe realnie wpływasz na otoczenie. Mniej śmieci to mniej toksyn w powietrzu, mniej wysypisk to więcej miejsca na lasy i łąki, czyste rzeki i morza to bezpieczny dom dla ryb, żółwi, wielorybów, pingwinów. To, czego szukamy podróżując, to właśnie czyste powietrze, lasy, łąki i dzikie zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Pomóżmy im przetrwać, by móc nadal podziwiać wieloryby w Argentynie, wilki w Białowieży czy głuptaki w Nowej Zelandii.

Dominika Serzysko
pilotka wypraw i założycielka Śpiewu Kosa - sklepiku sprzedającego wielorazowe płatki bawełniane, podpaski, woreczki.

Podobne artykuły

Wyprawa - Dlaczego z nami?

Partnerzy:

Płatności:

Platności

zapisz się do newslettera

x

Zapisy na zagraniczne wyprawy bez zaliczek!

Co jeszcze się zmieni w wyjazdach w 2020? Sprawdźcie!

Czytaj więcej